Case Study · Pracownia 10H
Dwa warsztaty, 25 osób i prezes, który nie chciał, żeby ktoś został w tyle
Pallada ze Szczecina zajmuje się ubezpieczeniami i leasingiem. W lipcu i we wrześniu 2026 poprowadziłem u nich dwa dwudniowe warsztaty Pracowni 10H. Każdy uczestnik budował asystenta AI do własnej, codziennej pracy. Opowiadam to ich słowami: jednej z uczestniczek i prezesa firmy.
Klient i cel
Agencja ubezpieczeniowa: wznowienia, raty składek, wnioski leasingowe, maile do klientów i towarzystw. Dużo powtarzalnej pracy.
Prezes nie chciał, żeby z AI korzystało kilka osób, a reszta została w tyle. Chciał, żeby cały zespół mógł robić więcej i był bardziej konkurencyjny. Dlatego po pierwszej grupie zamówił drugą.
Lipiec: pierwsza grupa, 17 osób
9 i 10 lipca, dwa dni w Szczecinie. Nikt nie dostał gotowca z półki: każdy budował swojego asystenta przy własnych sprawach, w swoich plikach. Tydzień później jedna z uczestniczek, brokerka ubezpieczeniowo-leasingowa bez zaplecza technicznego, przysłała podsumowanie:
„Cześć! Przesyłam podsumowanie tego, co udało się ogarnąć z asystentem w minionym tygodniu:
- Flota — przygotowanie do wznowienia 🚗 umowa generalna floty (kilkadziesiąt pojazdów we flocie) wygasa pod koniec lipca; poukładaliśmy sprawę pod odnowienie.
- Analiza pliku wznowieniowego — asystent przeanalizował plik pod kątem wielkości klienta i przygotował gotowe maile z prośbą o aktualny przebieg pojazdów.
- Ubezpieczenie domu spółki na wynajem — research, który ubezpieczyciel w ogóle przyjmuje osobę prawną (REGON) i jak to poprawnie ułożyć przy najmie.
- Maile do klientów — gotowe, spokojne odpowiedzi w trudniejszych sprawach (nieopłacona składka, pytanie o fakturę). Asystent proponuje treść, my sprawdzamy i wysyłamy.
- Automat do wniosków leasingowych — stempluje gotowy wniosek, koniec ręcznego wklepywania.
- Automat do rat składki — z wykazu rat robi gotowe maile do klientów o zbliżającej się racie, a numery kont bankowych uzupełnia sobie sam (wylicza je automatycznie) — nie trzeba ich ręcznie wpisywać.
- Papier firmowy — gotowy wzór (logo + stopka) do wstawiania treści.
- Porządki w plikach — skrypty ogarniające duplikaty i stare oferty w „Pobranych”.”
W tydzień ogarnęła osiem spraw, od wznowień floty po porządki w plikach. Sama zaznaczyła też, kto ma ostatnie słowo: asystent proponuje, człowiek sprawdza i wysyła.
Dopisała też, co jej to realnie daje. Bez liczb, i dobrze, bo po tygodniu trudno o uczciwe liczby:
„Ciężko mi jeszcze odpowiedzieć konkretnie w godzinach — dopiero się siebie uczymy 🙂 Ale już teraz widzę duży potencjał do dalszej pracy i rozwoju. Najwięcej daje mi to przy sprawach, które zwykle zostawiam na ostatnią chwilę (np. raty) i potem spinam się na koniec miesiąca, żeby ze wszystkim zdążyć. Tu czuję, że to realnie zdejmie ze mnie tę presję.:)”
— Jedna z uczestniczek warsztatu dla firmy Pallada ze Szczecina, lipiec 2026Wrzesień: druga grupa i audyty
24 i 25 września przyjechałem do Szczecina drugi raz. Przyszło osiem nowych osób, program ten sam: dwa dni i każdy buduje własnego asystenta. Razem z lipcową grupą jest ich 25 w jednej firmie.
W tym samym czasie siedem osób z zespołu przysłało audyty swojej pracy z asystentem. Każda dostała odpowiedź, co robić dalej. Ta sama uczestniczka, dwa miesiące po pierwszym warsztacie, napisała w swoim:
„poczta rano gotowa, dużo mniej wklepywania”
„wklepywania zostało ok. 15%, jestem bardziej wyrobiona z tematami, szybciej reaguje na potrzeby klientów”
— Jedna z uczestniczek warsztatu dla firmy Pallada ze Szczecina, audyt 25 września 2026Po drugim warsztacie prezes napisał mi, po co to wszystko robił:
„Moim celem po pierwszym szkoleniu było wyrównanie szans i doszkolenie kolejnej grupy, bardzo ważnej dla mnie biznesowo. Zrobiłeś świetną robotę! Teraz wyzwaniem są prace rozwojowe i ciągłe doskonalenie.”
— Prezes Pallady, wrzesień 2026Co z tego wynika
1. Nie trzeba umieć programować
Osiem spraw w tydzień ogarnęła z asystentem osoba, która na co dzień zajmuje się ubezpieczeniami, nie programowaniem. Asystent pracuje w jej plikach i przy jej sprawach, więc od razu robi to, czego potrzebuje.
2. Asystent przygotowuje, człowiek wysyła
Maile do klientów, wnioski, przypomnienia o ratach: asystent wszystko przygotowuje do sprawdzenia. Ostatnie słowo należy do pracownika, tak jak u niej: „my sprawdzamy i wysyłamy”.
3. Cały zespół, nie jedna osoba
25 osób z dwóch grup budowało asystentów do swojej pracy. Nikt nie czeka, aż „ktoś od AI” zrobi coś za niego, i nikt nie zostaje w tyle. O to chodziło prezesowi.
Fakty
| Firma | Pallada, Szczecin · pallada.com.pl |
| Branża | Ubezpieczenia i leasing |
| Produkt | Pracownia 10H, dwudniowy warsztat (16 godzin), na którym każdy uczestnik buduje własnego asystenta AI |
| Pierwsza grupa | 9–10 lipca 2026, 17 osób |
| Druga grupa | 24–25 września 2026, 8 nowych osób |
| Razem | 25 uczestników |
| Audyty pracy z asystentem | 25 września 2026, 7 osób |
Wirtualne espresso koncepcyjne
30 minut rozmowy o Twojej firmie, nie o narzędziu. Po nich wiadomo, czy warsztat dla zespołu ma u Ciebie sens.
Umów espressoBez zobowiązań. Pytam o dwie rzeczy: ile osób z tego skorzysta i na czym macie pocztę.
Zobacz, jak wygląda Pracownia 10H · pozostałe historie klientów
Case study by Mateusz Sokólski | System 10h+: asystent AI skonfigurowany pod Twój biznes. Przygotowuje, Ty zatwierdzasz.
Cytaty: dosłowne z wiadomości uczestniczki (lipiec 2026), jej audytu (25.09.2026) i wiadomości prezesa (wrzesień 2026), pisownia oryginalna.
Jedyna zmiana: liczbę pojazdów zastąpiłem słowami „kilkadziesiąt pojazdów we flocie”.
Uczestniczkę i prezesa podpisuję bez imion i nazwisk.